Towarzystwo Popierania i Krzewienia Nauk

HISTORIA

W. Karczewski (wystąpienie na Zjeździe Krajowym):

Historia Towarzystwa Popierania i Krzewienia Nauk przedstawia się w skrócie tak:

Tak wyglądało kalendarium biurokratyczne. Rzeczywiste życie Towarzystwa przedstawiało się znacznie barwniej. Oto krótki szkic tego, co działo się po II Zjeździe TPKN, a więc w okresie który miał być wypełniony normalną działalnością - odczytową, wydawniczą, popularyzatorską etc. Towarzystwo liczyło 149 członków. Mieliśmy Zarząd, Radę, Komisję Rewizyjną i Sąd Koleżeński, a także Komisje: Prawną, Odczytową, Ankietową, Wydawniczą, Polityki Naukowej, Popularyzacji Nauki i Oświatową. Wydaliśmy skromny Biuletyn (do września '81 - 5 numerów). Średni wiek członków wynosił 55 lat... Przypomnę - była to jesień 1981. Jeszcze w czerwcu Sekretarz Naukowy PAN zawiadomił nas, że dalsze powielanie Biuletynu w PAN nie będzie możliwe z powodu... braku papieru. W ten sposób nr 5 - w którym min. publikowaliśmy Statut i zawiadamialiśmy o rejestracji - stał się numerem ostatnim. Ale jeszcze staraliśmy się działać normalnie - ubiegaliśmy się o własną kolumnę w którymś z czasopism, a potem już o własne czasopismo; powołaliśmy już nawet Radę Redakcyjną! Planowaliśmy otwarcie konta dewizowego, nawiązaliśmy kontakty z AAAS, Roual Society i innymi Towarzystwami, dyskutowaliśmy o zorganizowaniu sympozjum na temat popularyzacji nauki, nad oddziałami terenowymi i statusem młodzieży. Przygotowane były kolejne zebrania naukowe; na 19 XII przewidzieliśmy temat "Nauka w warunkach kryzysu" - (zebranie to odbyło się dopiero 27 września br. ale temat nie zdezaktualizował się niestety). Nawiązaliśmy kontakt z SDP, kończyły się prace nad ankietą do spraw polityki naukowej. Dnia 21 grudnia 1981 dowiedzieliśmy się o zawieszeniu TPKN; tym samym zmuszeni byliśmy przerwać działalność publiczną. Jednak spotykaliśmy się na gruncie "towarzyskim", w wyniku czego powstało min. pismo wystosowane 5 kwietnia do v-premiera Rakowskiego w związku z rozwiązaniem SDP - ale mówiące też o TPKN. To towarzyskie grono opracowało - również w kwietniu '82 - dość głośny wówczas (również w kręgach policyjnych) dokument pt. "CZAS PRÓBY" - sui generis kodeks etyczny uczonego w stanie wojennym. Naszemu koledze - R. Herczyńskiemu sprawę tę doczepiono do listu do syna (figurującego w akcie oskarżenia jako dokument "Ci którzy...") i afery z wrogimi ośrodkami zagranicznymi; efektem tego był wyrok 16 mies. Wiezienia , odsiedziany prawie w całości. Kiedy reaktywowano wszystkie inne Towarzystwa , (a nas nie) uznaliśmy, że i dla nas nadszedł czas otwartego działania. Na nasz wniosek o "odwieszenie" (z września 1982) otrzymaliśmy, ku naszemu szczeremu zaskoczeniu, decyzje Prezydenta miasta z dn.19 listopada, rozwiązującą TPKN .W uzasadnieniu stwierdzono, że "bezprawnie ingerowaliśmy w zakres działania szkół wyższych i placówek naukowych" , że przygotowaliśmy "akty prawne zmierzające do rozbijania socjalistycznego państwa" itd. Itp. Oczywiście odwołaliśmy się od tej decyzji (do MSW, drogą służbową) negując gołosłowne zarzuty. Odwołanie poparło Prezydium Rady Towarzystw Naukowych i Twórczych i grono członków PAN. MSW dn.29 grudnia 1982 zatwierdziło "ostatecznie" decyzje o rozwiązaniu TPKN - wycofując się implicite z poprzednich zarzutów ale formułując za to nowe - min. o "rozsiewaniu nieprawdziwych informacji", o "insynuowaniu władzom antysemityzmu" i o "dezintegrowaniu środowiska naukowego". Broniąc dobrego imienia TPKN złożyliśmy (17 stycznia 1983) skargę do Ministra Spraw Wewnętrznych. Był to dokument prawniczy zbijający punkt po punkcie wszystkie zarzuty. W odpowiedzi (z dn. 23 lutego '83) MSW zakomunikowało , jednak, że "nie znaleziono podstaw do zmiany decyzji ostatecznej" Wówczas przygotowaliśmy (a nawet powieliliśmy) pismo do członków TPKN w którym Prezes żegnał się z nami. Pisma tego jednak ostatecznie nie wysłaliśmy do wszystkich - nie wiem dlaczego - chyba nie mieliśmy serca. W następnych latach parę razy zastanawialiśmy się nad wszczęciem starań o reaktywowanie; z jednej strony jednak pojawił się problem ewentualnej ceny , z drugiej zaś większość z nas była już bardzo zajęta - min. w SKN, przy opracowywaniu dokumentu pt. "Polska - 5 lat po sierpniu" (który zdobył znaczny rozgłos w kraju i za granicą), a także w różnych wydawnictwach. Wreszcie 26 stycznia br., w wyraźnie zmieniającej się sytuacji politycznej, Zarząd i Rada wystąpiły do Ministra Kiszczaka z wnioskiem o anulowanie decyzji o rozwiązaniu TPKN. Z odpowiedzi z 7 lutego br. dowiedzieliśmy się, że wprawdzie rozwiązanie odbyło się w majestacie prawa i anulować go nie można, MSW pragnie jednak "uprzejmie zasugerować skorzystanie z możliwości wystąpienia do właściwego organu z wnioskiem o rejestrację stowarzyszenia, które swą nazwą i programem działania nawiązywałoby do rozwiązanego w 1982 r. Towarzystwa". No i tak się stało: wystąpiliśmy o rejestrację stowarzyszenia o nazwie TPKN opartego o statut TPKN i 28 lipca zostaliśmy zarejestrowani. Stało się to w miesiąc po śmierci naszego Prezesa. Cieszyłem się Jego przyjaźnią i wiem, ile dla Niego znaczyło nasze Towarzystwo i jak by się radował mogąc być tu dziś z nami. Niestety los chciał inaczej - chciałbym jednak, byśmy pamiętali dziś i w przyszłości , jak wiele zawdzięczamy Grzegorzowi Białkowskiemu. Pragnę też podziękować wszystkim Kolegom za wkład pracy i troskę o losy naszego Towarzystwa przez wszystkie te lata i za liczne zgłoszenia deklarujące chęć dalszego uczestnictwa w jego pracach. Życzę nam wszystkim owocnej działalności."

Poprzednia strona